czw – nd, 17:00 – 0:30+48 65 781 17 6318+
Salon Oficynova
Nasza historia

„Dzieje starej oficyny przy rynku”

Historia domu, który dziś jest salonem kart, zaczyna się dużo wcześniej niż pierwsza rozegrana w nim partia brydża, jeszcze w czasach, gdy w oficynie trzymano zboże.

Dawniej

„Od spichlerza do salonu kart”

Budynek oficyny stanął w podwórzu na początku dwudziestego wieku, jako zaplecze gospodarcze kamienicy od strony rynku.

Rawicz od zawsze żył z handlu płodami rolnymi z okolicznych wsi, więc oficyna służyła po prostu za spichlerz przy głównej ulicy.

Karty pojawiły się dopiero jako zwyczaj stróża, który wieczorami zapraszał sąsiadów na partię przy świecy, gdy magazyn stał już pusty.

Wnętrze oficyny dziś, kontuar z kawą

Początek XX wieku

Budynek postawiono jako zaplecze gospodarcze kamienicy.

Dawny spichlerz

Przechowywano tu zboże z okolicznych gospodarstw.

Pytania o historię

„O dawnej oficynie”

Co było w tym budynku przed salonem?

Spichlerz kupca zbożowego – stąd grube mury i niskie sklepienia, które zostały do dziś.

Skąd wzięła się nazwa Oficynova?

Po prostu od słowa oficyna – budynku w podwórzu za kamienicą, w którym mieści się salon.

Czy wejście zawsze było od podwórza?

Tak, to wciąż ta sama brama, którą wchodzili dawniej dostawcy zboża.

Zostały jakieś ślady dawnej funkcji budynku?

Owszem – grube mury i niskie stropy spichlerza, tylko zamiast worków ze zbożem stoją dziś stoły do gry.